69. Wydmuchać... szkło. :)
Wracając do atrakcji, jakie w ostatnich dniach zafundowano gdańszczanom - jednym z bardziej ciekawych dla mnie był pokaz wydmuchiwania szkła. Niewiarygodne jak z niewielkiej kulki szklanej masy roztopionej w piecu (temp. ok. 1600 st.C) - powstawały cudeńka. Pierwszy raz widziałam cały ten proces na żywo - bardzo widowiskowe!:)







Komentarze
Chciałabym taki proces wytwórczy zobaczyć na własne oczy... (W Krakowie nawet jak jest organizowana jakaś impreza, to najczęściej dowiaduję się o niej z gazet na drugi dzień - szwankuje u nas reklama [i nie tylko]).
Przewodniku po Krakowie, rozumiem ,ze zgadzasz się ze mną co do widowiskowości? :)
Wildrose, na pewno nadarzy się jeszcze okazja. :)
Anielko, koniecznie się wybierz, jestem pewna, że gdzie jak gdzie, ale w Krakowie takich atrakcji nie brakuje. :)
Ebe, a potem się pochwalisz swoimi dziełami? :)
Ado! żebyś wiedziała! Cudnego słowa użyłaś... alchemia! to jest to! Bardzo mi pasuje do tego co zobaczyłam na żywo. :)
Ikroopko, ja nie kojarzę... Może inni? :)
Pozdrawiam...
Chętnie bym popatrzyła sobie z bliska .
Pozdrówki Małgoś:)